Jak zobaczyć puste Poljud, ludzi ze Splitu biegnących i pełną Split Rivę w lutym? Przyjedź na maraton w Splicie!

W tytule znajduje się kilka kwestionariuszy, które same w sobie są pytaniem, a odpowiedź na pierwszą z nich jest tak prosta, ale znowu tak skomplikowana, że ​​przynajmniej połowę tekstu musimy poświęcić samemu tytułowi. Więc chodźmy w porządku.

Wiadomo już, że rzadko można doświadczyć pustego Poljud, a ta wyjątkowa impreza wyścigowa w miasteczku pod Marjanem daje nam przynajmniej raz w roku prawo do przebiegnięcia po jednym z najpiękniejszych stadionów w Europie i torze prowadzonym przez niektórych bohaterów. minionych czasach podczas Igrzysk Śródziemnomorskich.

Artykuł jest kontynuowany pod reklamą

Złapanie ludzi ze Splitu poza domem lub okoliczną kawiarnią w drugim miesiącu, czyli jeszcze zimą bonaca, jest trudne. Pewien słoneczny dzień może zachęcić ich do spaceru wzdłuż nabrzeża lub Marjan, ale wyprowadzenie dużej liczby z domów na bieganie, nawet rok na śniegu i temperaturach poniżej zera, może być tylko czymś bardzo dobrym, czymś krajowy, czyli Split Półmaraton i maraton.

Impreza wyścigowa, która istnieje od lat, ale z odpowiednim przywództwem, wysuwa się na pierwszy plan wśród biegaczy po przejściu z Marjan na drogi dzielnic Splitu, gdzie przyciąga ponad 2000 biegaczy, nie tylko krajowych, ale także zagranicznych ze wszystkich sąsiednich krajów. Jest to jedyna impreza sportowa, która w drugim miesiącu gromadzi więcej ludzi niż mecz Hajduk, ale jest też jedyną imprezą turystyczną w Splicie w tym miesiącu.

Dla biegaczy to pierwsza wizyta po przerwie zimowej, a gdy przyjeżdżają do Splitu, czują się w nim jako turyści. Na dwa dni przed wyścigiem odbywa się wystawa, na której prezentowanych jest wiele marek sportowych i wybierane są numery startowe, ale jest to również miejsce, w którym znajdziecie słowiańską brandy, macedońskie sery, raj z Sarajewa i coraz więcej Włochów i Niemców, którzy entuzjastycznie, ale nadal umiarkowanie doświadczaj tego wszystkiego. Wielu turystów / biegaczy z sąsiednich krajów, Słowenii, Bośni i Hercegowiny, Serbii, Macedonii i wielu innych, którzy w ten weekend już rezerwują noclegi na kilka dni, zarówno prywatnie, jak i hotelowo, ponieważ każdy musi wyjechać na jakiś czas dzień wcześniej lub pojutrze, aby zostać prawdziwy fetysz Split, aby usiąść na nabrzeżu, wygrzewać się na słońcu i powtarzać sobie „kto za to zapłaci”.

Ale bycie mieszkańcem Splitu nie jest wtedy łatwe, przynajmniej tak mówią nam organizatorzy, którzy włożyli wiele wysiłku w organizację wydarzeń, na których trzeba zamknąć drogi mieszkańcom Splitu i raz w roku zrzucić ich z ich saldo.

Ponieważ rok wcześniej sam przebiegłem półmaraton i od tamtej pory co roku wracam na bieg, aby gościć wielu znajomych w moim mieście, słucham opowieści i powodów, dla których ci biegacze wracają. Wszystkie te przyczyny możemy opisać jednym zdaniem i brzmiałoby to „ponieważ wszystko jest prawdziwe Split”.

Medal ma formę planu pałacowego, oficjalne koszulki na torach żeglarzy, w półmaratonie mijasz wszystkie główne punkty turystyczne Splitu, Rivę, która jest salonem Splitu, ulicę Marmontova, Đardin i całą „szybką drogę” wjeżdża się do Splitu, przez stocznię, w której witają się strażnicy i gdzie mija się okręty chorwackiej marynarki wojennej, potem do Poljud, gdzie głównym wsparciem z głośników jest jedyny i jedyny Vinko Coce i ostatni kilometry nad płucami miasta Marjan, potem zachodnim wybrzeżem ponownie, aby wjechać na linię mety, biegną przez Vranjicę, ale także najsłynniejszą plażę w Splicie, Bačvice. A dla tych, dla których to wciąż za dużo, jest też bieg na 5 km, który znowu ma symulacjęboliku bo nazywa się "Trofeum Wolnej Dalmacji".

Artykuł jest kontynuowany pod reklamą

Biegacze ze swoimi eskortami zwiększają w lutym aż o 10% odwiedzających niż w latach, kiedy maraton nie był na tym poziomie, a pozytywnym efektem jest to, że Split wraz z tą imprezą dostaje marketing przed sezonem, kiedy jest to najważniejsze. W Splicie było wówczas wielu lokalnych gości, przyjeżdżały kluby wyścigowe z całego regionu, zatrzymywały się na dwie lub więcej nocy, a przybywało gości z krajów europejskich, ponieważ docenili jakość produktów, ale najważniejsze miał wrócić.

Split od zawsze był miastem sportu, miastem kochającym turystów i miastem kochanym przez turystów, a teraz także miastem kochanym przez biegaczy. Maraton jest dokładnie tym ze Splitu, a który powinien pozostać dokładnie tym ze Splitu, bo jak zobaczyć pusty Poljud, biegnących ludzi w Splicie i pełne nabrzeże Splitu w lutym? Przyjedź na maraton w Splicie!

Zdjęcie: strona na Facebooku - Split Marathon
Zdjęcie: prywatny album Josipa Ćoricia

- Reklama -

OSTATNIE WYDANIA

Zapisz się do naszego newslettera

Najlepsza dawka tygodniowabolto świadkowie-turyści. Newsletter daje wgląd w najważniejsze wydarzenia i tematy, o których pisano na portalu turistickeprice.hr

Twój adres e-mail będzie bezpiecznie przechowywany i używany wyłącznie do celów witryny turistickeprice.hr i nie będzie przekazywany osobom trzecim.