Loch Ness: Co zrobić, jeśli NIE widzisz potwora

spot_img

Czy pamiętasz historię potwora z Loch Ness? Nazywali go, a niektórzy nadal nazywają go Nessie. Mitologiczne stworzenie „pływa” w Loch Ness W północnej Szkocja w pobliżu miasta Inverness, a od czasu zrobienia pierwszego zdjęcia w 1934 roku, duża liczba ciekawskich ludzi i turystów odwiedziła to jezioro, które jest tylko jednym z wielu jezior w Szkocji.

„Polowanie” na Nessie trwało wiele lat, a turystyka kwitła. Chociaż podróżnicy chcieli zobaczyć na własne oczy stworzenia z głębin, nie opuszczali Loch Ness całkowicie rozczarowani, ponieważ piękny krajobraz szkockich wyżyn rzadko pozostawiał nikogo obojętnym.

Legenda o potworze z Loch Ness

Pierwsza pisemna wzmianka o stworzeniu w jeziorze sięga VI wieku, a pierwsza obserwacja w czasach nowożytnych miała miejsce w 1870 roku. W całej historii było ponad 1.000 zeznań i obserwacji naocznych świadków. Legenda współczesności narodziła się 2 maja 1933 roku, kiedy historię opublikował miejscowy Kurier Inverness. Mianowicie miejscowa para twierdziła, że ​​widzieli "ogromne zwierzę toczące się i wychodzące na powierzchnię".

Potem dziennikarze, ale także liczni poszukiwacze przygód z całego świata wyruszyli na polowanie na Nessie. Przyczynił się do tego nagroda w wysokości 20.000 XNUMX funtów oferowana przez jeden cyrk za schwytanie potwora.

Do polowania przyłączyli się badacze-amatorzy i naukowcy. W latach 1975. brytyjskie uniwersytety prowadziły badania sonarowe. Więc chociaż nie znaleziono nic przekonującego, zarejestrowano duże poruszające się obiekty. Efektem wyprawy z XNUMX roku była fotografia, która była nieokreślona, ​​ale na niej nagrał coś przypominającego dużą płetwę.

Nawet późniejsze badania nie przyniosły lepszych odczytów, aw 1994 roku, w miarę rozwoju technologii, ustalono, że zdjęcie zostało opublikowane w londyńskim Daily Mail W 1934 była to mistyfikacja. Został wykonany przez rzekomo znanego londyńskiego ginekologa Roberta Wilsona, więc nadal nazywa się go „zdjęciem chirurga”.

Przedstawiał na wpół zanurzone stworzenie z długim, smukłym grzbietem, wyciągniętą szyją i spiczastą twarzą. I wpadła w szał wysyłanie turystów do szkockich Highlands zobaczyć na własne oczy stworzenie, które pływa w Loch Ness.

Turystyka w Nessie

Pomimo lat poszukiwań i braku namacalnych dowodów, potwór z Loch Ness nadal istnieje atrakcja turystyczna. Nawet dzisiaj turyści pływają po jeziorze w nadziei, że zobaczą tajemniczego wodnego potwora. Istnieje wiele biur podróży, które oferują wycieczki statkiem po jeziorze. Mimo to Nessie wydaje się być dość nieśmiała, ale jeśli zdecydujesz się odwiedzić Loch Ness, może być właśnie dla Ciebie.

Nawet jeśli zawiedziesz w swoim zamiarze i zostaniesz pozbawiony zdjęcia, które udowadnia istnienie słynnej istoty z głębin, to nie ma to znaczenia. Rejs po jeziorze to tylko część oferty turystycznej Loch Ness. Po przybyciu na miejsce zwiedź wioskę Fort Augustus, odwiedź zamek Urquhart nad jeziorem i podziwiaj wodospady Foyer lub plażę Dores.

Świetne miejsce na rozpoczęcie jest w pobliżu? Inverness, piękne miasto na północy Szkocji. Jest dobrze skomunikowany drogą i koleją z Edynburgiem i Glasgow, a także z lotniskiem. Po dotarciu autobusem do Inverness można łatwo dotrzeć do wszystkich części Loch Ness.

Nie spuszczając oka z powierzchni jeziora, zwiedzaj ruiny zamku Urquhart, położone na północno-zachodnim brzegu jeziora Loch Ness. Zamek odegrał ważną rolę w wojnach o niepodległość Szkocji i był wówczas zamkiem królewskim. Został częściowo zniszczony pod koniec XVII wieku, a następnie popadł w ruinę. Dziś mieści się w nim centrum dla zwiedzających, a z najlepiej zachowanej wieży Granta roztacza się wspaniały widok na jezioro i okolicę.

Zdjęcie: Pixabay

OSTATNIE WYDANIA

Zapisz się do naszego newslettera

Tygodniowa dawka najlepszych relacji z podróży. Newsletter daje wgląd w najważniejsze wydarzenia i tematy, o których pisano na portalu turistkeprice.hr

Twój adres e-mail będzie bezpiecznie przechowywany i używany wyłącznie do celów witryny turistickeprice.hr i nie będzie przekazywany osobom trzecim.