Przewodniki turystyczne: Jak odkryłem biznes moich marzeń?

W 2013 roku dostałem pierwszą pracę w zawodzie - turystyce. Była to praca przy sprzedaży i marketingu hotelu w Podgariću, którego otoczenie jest ozdobione sztucznym jeziorem i piękną przyrodą u podnóża Moslavačkiej góry. Od zawsze był to znany ośrodek turystyczny w Moslavinie, od czasów Tito, gdzie znajduje się słynny lub, jak dotąd, kontrowersyjny „Pomnik Rewolucji Ludu Moslaviny” Dzamonji. Oto wciąż zaniedbany, ale dobrze znany tor motocrossowy, na którym od lat odbywały się mistrzostwa Jugosławii, Chorwacji, a nawet Europy. W tamtym czasie była to miejscowość turystyczna odwiedzana przez tysiące ludzi z całej Chorwacji, aby cieszyć się tym sportem adrenalinowym w sercu Moslavačkiej góry. Pamiętam moich i wielu innych rodziców, jaka to była przyjemność, pamiętam też, jak szedłem z rodzicami kilka kilometrów do motelu i na szlak, bo nie można było zaparkować bliżej ze względu na dużą frekwencję. Dziś rzadko można zobaczyć pełny parking obok hotelu, ale wróćmy do tematu tego artykułu.

Ach, jak szczęśliwy byłem w 2013 roku z pierwszej „prawdziwej” pracy w zawodzie, ale podniecenie nie trwało długo. Pomimo wszystkich moich wysiłków i wysiłków marketingowych, aby zwiększyć sprzedaż i doświadczenie, początkowy entuzjazm szybko zanika. Miesiąc po miesiącu traciłem trzy pensje, więc postanowiłem podziękować za „okazję” i zgłosić się do CES. Myślę, "cóż, jeśli nic więcej, zgromadziłem co najmniej siedem miesięcy pracy w zawodzie".

Artykuł jest kontynuowany pod reklamą

Ponieważ nigdy nie było ciemno przed świtem, robiłem wszystko przez kilka lat, aż do jednego dnia w maju 2016 r. Zadzwonił inny pracodawca. Zdecydował się wynająć hotel w sercu Moslaviny iw przypadku braku warunków dla kategorii hotelowej otworzyć hostel i poprzez „uroczyste” otwarcie zaprosić wszystkich do odwiedzenia zapomnianego od kilku lat obiektu gastronomiczno-noclegowego. lat. Zadowolony, że zdecydował się zatrudnić mnie jako sprzedawcę, powiedziałem, że to wszystko, mam kolejną okazję do stworzenia nowego rozpoznawalnego na rynku produktu turystycznego i przywrócenia Podgaricowi dawnej świetności, bo - jak mówi - człowiek jest zdeterminowany, aby zrealizować swój plan. . Od razu zacząłem gwałtownie, zacząłem pisać strategię rozwoju, działania sprzedażowe i marketingowe. Myślę sobie "jakie dodatkowe udogodnienia mogą zaoferować gościomI tu pojawia się idea „Alpinizmu dla świeckich”. Mianowicie Moslavačka gora, ze względu na swoje dziedzictwo biologiczne, geologiczne i historyczne, takie jak „Garić-grad”, otrzymała w 2011 roku status regionalnego parku przyrody. To także raj dla wędrowców, którzy często przychodzili do nas na obiad. Zawsze podziwiałem, jak zdecydowanie stąpają po lasach Moslaviny i cieszą się nimi, a ponieważ ich wycieczki są przeznaczone tylko dla członków i mają pewne obowiązki w swoim środowisku alpinistycznym, zastanawiałem się, jak przybliżyć alpinizm laikowi, który nie ma czasu na aktywność Stowarzyszenie. Zaczynając od siebie, dotarło do mnie, że idealnie byłoby zorganizować wyjazd dla tych, którzy nigdy nie byli na wędrówce i nie mają odwagi wyruszyć w taką przygodę w pojedynkę bez przewodnika. Zadzwoniłem do przewodnika turystycznego z lokalnej społeczności i opowiedziałem mu o pomyśle. Mężczyzna oczywiście zgodził się nas prowadzić i tak się zaczęło. Wkrótce ogłosiliśmy pierwszy termin wyprawy "Alpinizm dla laików" jako miejsce noclegowe, które zgromadziło aż 45 osób, a oprócz osób świeckich przyjechali do nas prawdziwi alpiniści, co było dla mnie całkowitym sukcesem. Wycieczka obejmowała czterogodzinną wędrówkę z przewodnikiem i obiadem w promocyjnej cenie.

Było super, ale pracodawcy niestety za mało, bo nigdy nie zajmował się turystyką, więc mimo moich wyjaśnień nie zrozumiał sensu, więc powiedziałem, że ta oferta poczeka boljest podawany. Przy dalszych staraniach nie znaleźliśmy wspólnego języka. Nawet wtedy, gdy przyjechała do nas delegacja dziennikarzy turystycznych, którzy byli zachwyceni potencjałem tego miejsca, ale początkowy entuzjazm i szansę na wielką promocję zniszczyła zimna hala, która mimo mojego uporu, że wszystko musi być na poziomie, nie uzyskać ciepło grzejnika. Chodź, rumieńce przechodzi przed zmarzniętym dyrektorem powiatowego zarządu turystycznego, który to wszystko umożliwił. Jednak duch przyszłego przewodnika turystycznego nie poddał się. Przejdźmy dalej. Martinje nadchodzi, kolacja Marcina powinna być zorganizowana z koncertem i wielebnym. No chodź, marketing, organizacja, rezerwacje ruszyły, zebrała się sympatyczna grupa, a potem w przeddzień Dnia Marcina zimny prysznic - mój pracodawca zamówił striptizerkę. Więc powiedziałem "Wielebny i striptizerka, który tu jest szalony", Ale „Przywiąż konia tam, gdzie mówi szef” więc jak to będzie. Oczywiście rezonował jak atomowy w Hiroszimie. Wiele negatywnych komentarzy, zadawanych mi pytań ”jak mogłeś na to pozwolićNadal jestem w szoku i niedowierzaniu. Mówię do siebie: „Teraz poczekaj na wygaśnięcie kontraktu i wróć do największej firmy. Schciałeś pracować w zawodzie i to ci się podoba, a sytuacja rodzinna nie pozwala ci wyjechać do pracy na morzu„. Co tam jest? Niedługo wracam do pracy tymczasowej, żeby przetrwać, więc zacznę od nowa. Nowy początek przyniósł również szansę na poprawę. Jeśli nic więcej, podczas tej pracy zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę mam duży potencjał, aby być przewodnikiem i tworzyć wycieczki, a o ile widziałem i słyszałem, gościom podobała się moja komunikatywność i życzliwość. Najpierw kończę seminarium dla kierownika oddziału biura podróży, a następnie zapisuję się na seminarium dla przewodnika turystycznego i otrzymuję licencję na mój powiat Bjelovarsko-bilogorski. Oczywiście dzięki temu seminarium, pomimo ukończenia college'u i dyplomu z zarządzania turystyką, dowiedziałem się jeszcze więcej o sprawach operacyjnych i technicznych oraz o agencjach i przewodnikach, a ponieważ z natury jestem osobą bardzo kreatywną, zapala się światło i pomysł otwarcia biura podróży było firmą zarządzającą destynacjami dla Moslaviny, Bilogory i Papuka. To wszystko, chcę sprowadzić gości do mojej okolicy, mojego powiatu, ale od razu pierwsza przeszkoda. Skąd pochodzi kapitał? Wrócimy do niego później….

Upadasz, wstajesz i znowu nadchodzi rok 2018. Zaproszenie od Podgaricia do ponownego przyjścia do pracy jako menadżer hostelu, tym razem dla poważnego gracza, który również został właścicielem. Nie chcę, ale nadal akceptuję trzecie szczęście, więc gdziekolwiek się załamie, ruszajmy rozwijać turystykę w Moslavinie. Kiedy znowu to samo. Są ciekawe rzeczy, takie jak wiedeński stek z dziczyzny, mały grzejnik na salę na 150 osób itp. Powiedziałem "Vesna, to wystarczy, czas zrealizować twój pomysł".

I tak się stało. Wszystko w życiu jakoś się układa. Mianowicie, tuż przed trzecią próbą pracy w Podgariću odpoczywam w Sylwestra 2018 przy kieliszku brandy (dwa, pięć…), gdzie zaczyna się zupełnie inna nieoczekiwana historia.

Spotykam kolegę, który pochodzi z małej wioski Hercegovac Moslavina, ale od lat mieszka w Zadarze. Znamy się od bardzo dawna, oboje pojechaliśmy do hotelu w Bjelovar, ale życie zabrało ją nad morze, gdzie studiowała i upiekła część tortu pracy w turystyce. Opowiada mi, jak zdecydowała się przeprowadzić do Zagrzebia i otworzyć biuro podróży specjalizujące się w aktywnym wypoczynku na wiejskich obszarach Chorwacji. Opowiadam jej o moim pomyśle na agencję, która byłaby DMK dla Moslaviny, Bilogory i Papuka. Opowiadam jej, jak duży potencjał ma ten nasz region i ile ciekawych historii turystycznych odkryłam w naszym powiecie, robiąc to w, dla mnie (nie) szczęśliwego Podgaricia. Historia toczy się dalej, ponieważ przygody dopiero się zaczynają…

Ponieważ nie chcę, abyś rezygnował z czytania mojego bloga, a stanie się tak, jeśli jest za dużo tekstu, zrobimy tutaj przerwę. Poniżej dowiesz się, jak przebiegała moja szalona przygoda z odkrywaniem wymarzonej pracy i stworzeniem nazwy Mons Claudius Guide. W międzyczasie zapraszam do odwiedzenia Moslaviny, Bilogory czy Papuka.

- Reklama -

OSTATNIE WYDANIA

Zapisz się do naszego newslettera

Najlepsza dawka tygodniowabolto świadkowie-turyści. Newsletter daje wgląd w najważniejsze wydarzenia i tematy, o których pisano na portalu turistickeprice.hr

Twój adres e-mail będzie bezpiecznie przechowywany i używany wyłącznie do celów witryny turistickeprice.hr i nie będzie przekazywany osobom trzecim.