Gvozdansko - słynna twierdza Zrinskich


Dziś już nikt nie wątpi, że obrońcy Gwozdańskiego odrzuciliby kolejną próbę zdobycia twierdzy przez Turków, gdyby nie ingerowała w nią natura. Historia wygląda mniej więcej tak.

W latach 1571-1577 wojska tureckie czterokrotnie próbowały zdobyć Gvozdansko, zamek Zrinskich, który był bardzo ważny dla rodziny książęcej ze względu na hutę rud, odlewnię i mennicę (w galerii jest też wybity obraz talara). Nie przesadzę, twierdząc, że Gvozdansko było skarbcem, mniej więcej w zakresie tego, czym Fort Knox jest dzisiaj dla USA.

Artykuł jest kontynuowany pod reklamą

Grube mury fortu, determinacja i umiejętności militarne obrońców okazały się przeszkodami nie do pokonania. I tak najprawdopodobniej stałoby się podczas ostatniego oblężenia prowadzonego przez samego Ferhata Paszy (pochowany został w meczecie Ferhatija w Banja Luce). W Gvozdansku schroniło się około 250 chłopów i górników z kobietami i dziećmi, a sama załoga liczyła około pięćdziesięciu żołnierzy Gwardii Zrinskiego. Nazwiska kapitanów Doktorović, Nikola Ožegović i Andrija Stepšić są nadal pisane. Jeśli zachowane kroniki są wiarygodne, Ferhat Pasza miał po swojej stronie 10.000 XNUMX żołnierzy, częściowo Turków, częściowo „Wołochów wschodnich”.

żelazo

W nocy z 12 na 13 stycznia 1578 r. zimno było tak wielkie, że drzewa pękały. Następnego ranka w Gvozdanskim nie było już żywych ludzi. Kiedy tureccy żołnierze wkroczyli do murów, zastali zamrożonych i nigdy nie pokonanych przeciwników.

Poruszony wolą i wytrwałością Chorwatów Ferhat Pasza zarządził pochówek według chrześcijańskich zwyczajów, oddając w ten sposób hołd obrońcom.

żelazo

Ech, teraz dochodzimy do części, w której mówimy o środku. Gvozdansko, czyli Chorwacki Alamo i Masada jednym słowem - zawodzi.

Osobiście byłem przekonany, że nie są prowadzone żadne prace archeologiczne i konserwatorskie. Gdyby nie wspomniano o tym, gdy weterani wojny ojczyzny zebrali się na mszy świętej, aby oddać hołd obrońcom Gvozdańskiego przed 444 r. i oddać hołd ofiarom masakr w dwóch ostatnich wojnach, przybyliby tylko leśnicy do fortu.

żelazo

Nie oznacza to, że zamek nie jest interesujący do zwiedzania. Wręcz przeciwnie – i jakie to ciekawe.
Gvozdansko znajduje się na drodze krajowej D-6, która prowadzi z Gliny do Dworu. Jeśli jedziesz od strony Gliny, tak jak my, gdy zobaczysz z drogi znak „Gvozdansko”, tuż nad nim zobaczysz fortecę. Jedź dalej prosto i skręć w prawo przy krzyżu i gdzieś przy pomniku i parku. Zejdź nieco dalej w dolinę i po lewej stronie nad terenem zalewowym zobaczysz nasyp prowadzący do drewnianego mostu dla pieszych nad rzeką Žirovnica.

żelazo

Ten most, jak się dowiaduję, został niedawno zbudowany przez leśnictwo ze względu na uczestników pomnika. Po drugiej stronie prowadzi stroma, wąska, brukowana droga, prawdopodobnie od średniowiecza. Na drodze jest trochę wody, może nawet śnieg, więc wspinanie się jest niewygodne.

Artykuł jest kontynuowany pod reklamą

Ciekawy jest nasyp nad przekopem, na dnie którego znajduje się kamienny przepust. Wyobrażam sobie, że zamykając ten przepust, można by stworzyć bardzo piękne leśne jezioro, które byłoby niezwykłym miejscem wypoczynku w jakimś przyszłym turystyczno-atrakcyjnym Gvozdanskim.
Za wałem droga skręca w lewo i prowadzi prosto pod wschodnimi murami fortu. Teraz jest całkiem jasne, dlaczego fort był nie do zdobycia. Wysoko jak na ówczesne armaty i urządzenia wojenne, dojazd stromą drogą i przez las (nie mylić z obecnym lasem - kiedyś była to polana) to wyjście poza granice przygody, zwłaszcza pod zbroją.

żelazo

Nasz przewodnik, Dalibor, mówi, że jechał podobną drogą po drugiej stronie, czyli zachodniej, ale że ta nieruchomość bolji. Do fortu weszliśmy od południa wysoką, okrągłą wieżą, nad wałem, podobno później wykonanym, przez otwór w murze na wysokości pierwszego piętra (lub piętra).

Prawdziwe wejście do fortu znajdowało się od strony północnej i można było się do niego dostać drewnianymi schodami lub mostem, jak to było wówczas w zwyczaju, co dobrze widać na starym planie kondygnacji, który załączam w galerii.

żelazo

Choć w ruinie, twierdza Gvozdansko wciąż robi wrażenie. Duże okna na drugim piętrze sugerują, że kiedyś znajdowała się tam sala książęca, w której toczyło się wystawne życie. Wewnętrzny dziedziniec pełen jest zawalonego materiału kamiennego, na którym od wieków gromadzą się liście, próchnica i rośliny. Pewnego pięknego dnia, kiedy archeolodzy zdobędą fundusze potrzebne do wykonywania swojej pracy, fort prawdopodobnie zostanie zamknięty dla zwiedzających przez lata.

Skorzystaj więc z tych niechętnych dni zaniedbań, odwiedź Gvozdansko, zobacz jak to wygląda na własne oczy. Niech galeria dołączona do tego tekstu zachęci Was do tego.

Zdjęcia: Tomislav Beronić

- Reklama -

OSTATNIE WYDANIA

Zapisz się do naszego newslettera

Najlepsza dawka tygodniowabolto świadkowie-turyści. Newsletter daje wgląd w najważniejsze wydarzenia i tematy, o których pisano na portalu turistickeprice.hr

Twój adres e-mail będzie bezpiecznie przechowywany i używany wyłącznie do celów witryny turistickeprice.hr i nie będzie przekazywany osobom trzecim.