Dwa stare mosty na Tounjčica

Nasza mała grupa historyczno-podróży zebrała się, po przerwie spowodowanej rozkwitem wiosennej roślinności, na pierwszą wycieczkę tej jesieni. Na zaproszenie odpowiedziały Biba, Dora, Martina i Cvetka, z nią oczywiście nasz tata Dante oraz Goran, Zdravko i oczywiście Tata Tomy. Lily pojechała na Hvar i nie będzie z nami cała jesień, a Andrea była pracowita w Ribniku dzień wcześniej. Za namową naszego lidera, a od niedawna redaktora nowego portalu do bezpłatnych badań historyczno-geograficznych BUDNI DIV Goran Majetic, wyruszyliśmy w niedzielne popołudnie według Tounj.

Najpierw odwiedziliśmy lokalizację dawne fortyfikacje Frankopanów z których niewiele zostało do zobaczenia, a to, co to jest, jest w smutnym stanie. Okrągła wieża i jeden z budynków zostały zmodernizowane i otynkowane na zewnątrz i służyły do ​​niedawna jako przestrzeń biznesowo-biurowa. O tym, że kiedyś tam była twierdza, można wywnioskować z niektórych murów, fundamentów i płaskowyżu dziedzińca przy kamieniołomie. W pozostałościach starej kwadratowej wieży złożono jakieś blaszane beczki, a do drzwi ledwo dotarłem przez jeżyny i krzaki. Sama wieża jest tak zarośnięta, że ​​tylko przy dużej wyobraźni można wyczuć, że kiedyś mieszkali tu chorwaccy książęta.

tounj fort
Artykuł jest kontynuowany pod reklamą

Twierdza Tounj, mianowicie jest wymieniony w XV wieku jako własność księcia Stefana III. Frankopan Modruski. Szczątki jego sarkofagu znaleziono w pozostałościach katedry św. Marija w Modrušu, a dziś są przechowywane w Muzeum Miejskim w Ogulinie. Odziedziczył własność Tounj Książę Bernardin, syn Stefana III, który był żonaty z księżniczką Neapolu Luizą Marzzano de Aragon, z którą miał dziesięcioro dzieci, następnie syna Bernardyna, księcia Ferdynarda Francopana z Triestu, a następnie jego syna Stefana IV. Fort został zniszczony podczas wojen z Turkami, a później został włączony do administracji Krajiny.

Tunj

Niedaleko twierdzy Tounj jest stara? neobarokowy kościół św. Iwan Nepomucek z XVII wieku dość nietypowy owalny kształt. Choć trwają prace nad restauracją kościoła, widać, że dach jeszcze nie ujrzał światła dziennego. Jednak udekorowana stanie się prawdziwą perełką na kulturalnej i turystycznej mapie gminy i całego powiatu karlovackiego.

Po obejrzeniu tego, co wciąż można zobaczyć ze słynnej niegdyś fortecy Tounj, udaliśmy się starą średniowieczną drogą do kanionu rzeki Tounjčica. Bardziej uważny obserwator stwierdzi, że jest to niewątpliwie stara droga z wykopów i podmurówek, a także stromizna, która jest wspólna dla podobnych dróg w innych miejscach, takich jak Blagaj czy Drežnik.

większość tounj

Schodząc nad brzeg rzeki doszliśmy do drewnianego mostu na starych kamiennych dźwigarach, które stały, jak polecił nam nasz Goran, od czasów Frankopanów. Kolejna stara droga prowadzi do mostu na tym samym brzegu po drugiej stronie, mniej więcej w kształcie litery V, a nieco dalej znajdują się pozostałości młyna, do którego prowadzi trzecia średniowieczna droga. Czwarta stara droga, którą napotkaliśmy, to ta po drugiej, prawej stronie Tounjčicy, przez most, który skręca jedną odnogą w kierunku mostu, a drugą w stronę źródła rzeki, a dokładniej pozostałości innego młyna znajdującego się w pobliżu źródło.

Ech, ten źródło jest naprawdę imponujące i dlaczego warto przyjechać do Tounj. Mianowicie rzeka wypływa z ogromnej jaskini, która według legendy została zbudowana w tamtych czasach przez rodziny Fumić, Juraić i Rebrović w celu obrony przed Turkami. Rzeczywiście, w jednej z bocznych jaskiń znajdują się pozostałości jakiejś konstrukcji, która prawdopodobnie jest związana z tym folklorem.

Na pochwałę zasługuje taki układ szlaków, mostu i całego otoczenia, aby miejsce to było dostępne dla zwiedzających, a jednocześnie zachowało to, co czyni go wyjątkowym.

most tounj

I na koniec oczywiście odwiedziliśmy słynny most Tounjski na Józefińskiej Cesta. Goran zwrócił naszą uwagę na rzeźbione kamienne monolity, które zostały wyjęte z rzeki i umieszczone na lewym i prawym brzegu jako rodzaj ogrodzenia. Mianowicie są to części mostu, które wpadły do ​​Tounjčicy, gdy most został zbombardowany w II. wojna światowa. Nurkowie, jak mówi Goran, zabrali je z rzeki po odbudowie mostu, a ktoś przypomniał im i nadał im nowy cel.

Artykuł jest kontynuowany pod reklamą

Ponieważ obraz mówi tysiąc słów, przynoszę Ci garść zdjęć i rekomendację odwiedź źródło Tounjčica i podziel się z nami swoimi doświadczeniami i zdjęciami.

Zdjęcia: Tomislav Beronić

- Reklama -

OSTATNIE WYDANIA

Zapisz się do naszego newslettera

Najlepsza dawka tygodniowabolto świadkowie-turyści. Newsletter daje wgląd w najważniejsze wydarzenia i tematy, o których pisano na portalu turistickeprice.hr

Twój adres e-mail będzie bezpiecznie przechowywany i używany wyłącznie do celów witryny turistickeprice.hr i nie będzie przekazywany osobom trzecim.