Wolne Królewskie Miasto Perna

Perna jest historycznie ciekawa także dlatego, że była pierwszą w Chorwacji, w 1225 roku, otrzymaną od króla Beli IV. przywileje wolnego miasta królewskiego, tj. 17 lat przed Gradecem, Górnym Miastem dzisiejszego Zagrzebia.

Na przestrzeni dziejów był w większości rządzony przez Subiców, a dokładniej gałąź rodu Peranskich, a od 1461 do 1479 roku był własnością książąt Frankopanów, najpierw Dujama Slunjskiego, a następnie Marcina II.

Hrturizam subskrypcja logo.jpeg

Samo podróżowanie na Pern jest przeżyciem samym w sobie. Lepszą opcją jest przez Toupuski, następnie przy pozostałościach opactwa skręcić w prawo w kierunku Ponikvari, a następnie około dziesięciu kilometrów wzdłuż głównej drogi. Za drogowskazem „Perna” jedziemy przez wieś na wprost i dochodzimy do skrzyżowania, gdzie asfalt prowadzi w lewo, a makadam jest prosty. Ta droga makadamowa prowadzi w kierunku Vrginmost, ale tylko 2-3 kilometry, a tam też jest asfalt. Jest to gorszy wariant podejścia ze względu na makadam.

noga

W obu przypadkach na tym skrzyżowaniu jedź dalej asfaltową drogą na południowy zachód. Po 200-300 metrach przekroczysz strumień mostem, który jest narysowany na wszystkich mapach, które znalazłem, w tym na tej z 1774 roku. To najlepszy wskaźnik, że jesteś na dobrej drodze. Trzymaj się drogi i po kolejnych dwustu metrach masz po prawej stronie żwir, który prowadzi do jakiejś posesji, ale trzymaj się asfaltu przez kolejne sto metrów. Asfaltowa droga prowadzi prosto pod górę, ale jedziemy dalej prosto i gdzieś tam parkujemy. Tak jak my.

Nie powtarzaj naszego błędu i skieruj się przez łąkę do strumienia. Idź trochę dalej drogą, może kolejne sto metrów, mijaj drewniany dom po prawej stronie, a przed sobą po lewej stronie kolejny drewniany dom. Tam skręć w pole lub łąkę i idź cały dół i za domem w kierunku strumienia. Kiedy odwiedziliśmy Pernę, były ule - może nie po wyjeździe.

noga

W przybliżeniu w płaszczyźnie domu na wzgórzu po lewej stronie znajdują się pozostałości miasta Pernik lub Perna, jak chcesz. Nie zobaczysz go tak dobrze jak Zimić czy Skrad, bo jest równie dobrze ukryty w roślinności. Poznasz, że jesteś na dobrej drodze, po tym, że natkniesz się na kłodę z poręczą (most byłby superlatywem). Przejdź przez nią i pół w prawo wzdłuż wzgórza, jeśli to nie roślinność i przy odrobinie szczęścia i wiary w Boga zobaczysz resztki płaszcza zewnętrznego muru. Otóż ​​to! GPS 45.28295537429758, 15.854805912481432

Podobnie jak fortyfikacje Zimić i Skrad, Perna została zbudowana na trzech poziomach.

Płaszcz zewnętrzny rozciąga się na zachód półkolem na długości około pięćdziesięciu metrów. To również najbardziej imponująca część. Trudna do zobaczenia, ale wciąż widoczna jest droga dojazdowa, która biegnie wokół murów od strony zachodniej, gdzie znajdowała się brama miejska, która prowadziła na przedmieścia, przestrzeń między zewnętrznym i środkowym płaszczem. Tutaj znajdziesz pozostałości murów w kilku miejscach. Korzystając z mapy Gjuro Szaba, nieco lepiej zredagowanej przez Krešo Regana, jakoś udaje nam się dowiedzieć, gdzie coś było lub przynajmniej mogło być. Jednak od jego powstania minęło ponad 700 lat.

noga

Wspinaczka do poziomów średniozaawansowanych i zaawansowanych jest bardzo męcząca. Po wyburzeniu grodu ziemia i humus zrobiły wiele niedostępnych zboczy, a wejście na najwyższy poziom, gdzie znajdowały się dwie wieże, to prawdziwa przygoda. Ale kiedy uda ci się wejść na szczyt, to masz coś do zobaczenia, ale przyjeżdżasz tylko w porze roku, kiedy nie ma jeszcze roślinności. Widok pędzi do wdzięku. Zasłużyliśmy na kanapki, banany, wodę i oczywiście domowe zioła od kuzyna Zorana ze Šolty, takie, które pali gardło, dezynfekuje żołądek, leczy rany fizyczne i duchowe oraz wybacza wszystkie grzechy.

noga
Artykuł jest kontynuowany pod reklamą

W drodze powrotnej mijamy południową stronę fortu, przekopem, który miał oczywistą rolę fortyfikacyjną i dochodzimy do wejścia do jaskiń. Według książki Lopasica tunele mają ponad sto metrów długości. Goran wyjaśnia nam, w jaki sposób speleolodzy je badali i myślę, że zostawili przed sobą te wielkie kamienie, aby odstraszyć wszystkich innych przechodniów w ich intencjach.

W drodze powrotnej przechodzimy przez most, a raczej kłodę, o której już wspomniałem, a moja próba odnalezienia szczątków dwóch młynów nie zakończyła się szczęśliwie. Skały i wodospady, które znalazłem, mogły, ale nie muszą być związane z młynami. Aluwium jest zbyt wielkie i jestem zbyt zmęczony na dalsze badania. W drodze powrotnej staramy się odnaleźć lokalizację starego kościoła (prawosławnego) i jeszcze starszego kościoła św. Marija (katolik), ale nam też się nie udało. Jednak bardziej niż zadowoleni z wyjazdu, a zwłaszcza koleś Dante, który skorzystał z okazji, by popływać w strumieniu, wszyscy jedziemy razem do Topusko na kawę, piwo i to wszystko dwa razy. Aranżując wrażenia, przekopujemy się trochę przez przeszłość, zwłaszcza Frankopana, i potwierdzamy zgodę na wyjazdy: Klokoč, Otmić, Krstinja… i ile z tego otrzymujemy.


***

Zamów swój egzemplarz książki "Frangere Pane - Historie o Frankopanie"

Możesz zamówić książkę, klikając POŁĄCZYĆ, w cenie 199,00 kun

- Reklama -

OSTATNIE WYDANIA

Zapisz się do naszego newslettera

Cotygodniowa dawka najlepszych historii turystycznych. Biuletyn daje wgląd w najważniejsze wydarzenia i tematy, o których pisano na portalu turistickeprice.hr

Twój adres e-mail będzie bezpiecznie przechowywany i używany wyłącznie do celów witryny turistickeprice.hr i nie będzie przekazywany osobom trzecim.